Make-up Fiction
Czy znajdzie się osoba, która kiedykolwiek przeczytała do końca napisy końcowe po zakończeniu filmu? Ciężko powiedzieć. Ale trzeba przyznać, że nazwiska, które pojawiają się w napisach końcowych to właśnie osoby, które w największej mierze przyczyniły się do tego, że film mógł się nam spodobać. Dajmy na przykład takie filmy jak „Gwiezdne wojny” albo „Star Trek”. Gdyby nie kostiumolodzy i kosmetyczki, któżby nie zapamiętał wyglądu robotów oraz kosmicznych postaci, dzięki którym film odniósł niesamowity sukces. To za sprawą odpowiednich materiałów plastycznych, detali oraz choćby takich drobnostek jak specyficzny i oryginalny makijaż, lubimy przyglądać się postaciom na wielkim ekranie. Jednak jeżeli zobaczymy aktorów bez jakiegokolwiek makijażu to ich atrakcyjność diametralnie spada. W końcu tak już jesteśmy skonstruowani. Dużo szczegółów oraz niedoskonałości, które pokrywa makijaż wciąż są widoczne zaraz po zmyciu, więc make-up jest tylko sposobem na ukrycie własnych kompleksów i podniesieniu własnej atrakcyjności.
